Władysław Hasior, Sztandary, fot. Wojciech Wójcik, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego  im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

Władysław Hasior, Sztandary, fot. Wojciech Wójcik, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

Władysław Hasior, fot. Wojciech Wójcik, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego  im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

Władysław Hasior, fot. Wojciech Wójcik, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

W. Hasior, Czarny krajobraz, fot. W. Werner, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego  im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

W. Hasior, Czarny krajobraz, fot. W. Werner, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

W. Hasior, Ostatni zachód słonca, fot. W. Werner, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego  im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

W. Hasior, Ostatni zachód słonca, fot. W. Werner, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

Władysław Hasior, fot. Wojciech Wójcik, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego  im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

Władysław Hasior, fot. Wojciech Wójcik, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

W. Hasior, Zwiastowanie II, fot. W. Werner, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego  im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

W. Hasior, Zwiastowanie II, fot. W. Werner, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

W. Hasior,Moje złote buty, fot. W. Werner, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego  im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

W. Hasior,Moje złote buty, fot. W. Werner, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

/

Hasior. Wystawa ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

TERMIN 13 lipca - 17 listopada 2019
MIEJSCE Willa Caro
Jak sam twierdził, „nigdy nie chorował na nowoczesność”. Jeden z najwybitniejszych i najbardziej charakterystycznych polskich twórców współczesnych. Władysław Hasior, prowokujący indywidualista, przyrównywany do Rauschenberga i Warhola, uznawany za prekursora polskiego pop-artu. Tworzywem sztuki uczynił odpady cywilizacji technicznej łączone z przedmiotami ze sfery sacrum. Prowadził nieustanny dialog z polską rzeczywistością i mitologią, dialog zaprawiony poezją, ale też drwiną i ironią, jak „Sztandar św. Emeryta”. Sięgał po tematy ponadczasowe, symbole i archetypy, które wpisywał w aktualny kontekst. Tworzył prace ekspresyjne i uczuciowe. Rzeźbę „Niobe” ulepił z mydła i rozpalił ogień. Jego sztuka była sztuką pięciu żywiołów – piątym miała być fantazja. Żywiła się  kiczem religijnym i świeckim, obrazami Polski powiatowej, gdzie tradycyjna kultura wiejska i małomiasteczkowa przyswajała i przeobrażała/oswajała wytwory „nowoczesności”.  „Hasior to krewny późnośredniowiecznych plastyków-poetów" - pisał o artyście historyk sztuki, Marek Rostworowski - "ewokujących piękny i potworny świat łączący rzeczywistość z metaforą i zaświatem, mający oczarować człowieka nękanego rzeczywistością i tęskniącego za jej przekroczeniem - epoka Hieronima Boscha, Bruegla, czarownic czy hiszpańskich lubowników męczeństw. [...] Żadna rzecz nie jest u niego tym, czym jest, ale tym, czym może ją widzieć niekontrolowana wyobraźnia. To jest bajka jeszcze i dlatego, że w zdaniach Hasiora wyrazy znaczą co innego niż każdy z osobna". Wystawa Hasior, przygotowana we współpracy z Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem, które posiada największą kolekcję prac artysty oraz jest opiekunem jego spuścizny, w Muzeum w Gliwicach zostanie zaprezentowana w dwóch odsłonach. Na piętrze Willi Caro będzie można zobaczyć zarówno wczesne prace artysty (kolaże, szkice akademickie i ceramiki), jak i asamblaże (trójwymiarowe kompozycje złożone z różnych przedmiotów i dzieł gotowych), projekty wybranych realizacji plenerowych czy też archiwalia związane z jego życiem. W Czytelni Sztuki przybliżymy fotograficzny i scenograficzny dorobek Hasiora. Jak mówił: "Używam materiałów, które coś znaczą. Każdy przedmiot ma swój sens, a złożone dają aforyzm. Aforyzm jest bardzo podobny do prawdy, ale nie jest samą prawdą. Działalność artystyczną uważam za prowokację: intelektualną, twórczą". Kuratorami wystaw są Julita Dembowska z Muzeum Tatrzańskiego i Wojciech Nowicki z Czytelni Sztuki.
 

"Hasior znany jest publiczności przede wszystkim jako autor asamblaży – te jednak on sam traktował jako „laboratoryjne ćwiczenia z fantazją”, a za prawdziwe rzeźbiarskie wyzwanie uznawał projektowanie pomników. Niezwykle ważny był dla niego kontakt z odbiorcą, dlatego z entuzjazmem spotykał się z publicznością i przy pomocy zgromadzonego przez siebie materiału wizualnego, w formie slajdów, opowiadał nie tylko o swojej sztuce, ale także o różnych formach aktywności estetycznej i artystycznej w ogóle. W Muzeum w Gliwicach chcemy w sposób przekrojowy ukazać twórczość Władysława Hasiora, prezentując najbardziej znane prace artysty, w tym te odnoszące się do doświadczenia wojny, cierpienia i przemijania" – mówi Julita Dembowska, kurator wystawy "Hasior. Wystawa ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego…", którą zobaczymy na piętrze Willi Caro.

"Do niedawna jeszcze fotograficzny notatnik Władysława Hasiora, czy też Not. fot., jak nazywał go sam autor, pozostawał niemal nieznany. Ten zespół zdjęć nie był zresztą uznawany za część jego artystycznej spuścizny, raczej jako materiał ilustracyjny do spotkań z publicznością przybywającą do jego pracowni. Rzeczywiście powstawał w takim celu; tworzony przez niespełna trzydzieści lat, jest bardzo rozległy, liczy dwadzieścia tysięcy zdjęć, i zachował się pełnym kształcie. Stanowi więc właściwie jedyny w swoim rodzaju zapis Polski i jej przemian w ostatnim ćwierćwieczu ubiegłego wieku, na dodatek wykonany został przez pozbawionego złudzeń, ironicznego obserwatora i twórcę: to skłania dziś do uważniejszego przyglądania się Notatnikowi i do traktowania go jako pełnoprawnej wypowiedzi artystycznej" – powiedział Wojciech Nowicki, kurator wystawy pod tytułem "Wybór. Z Notatnika Fotograficznego Władysława Hasiora" zorganizowanej w Czytelni Sztuki.


"Do pracowni Hasiora na Antałówce zapukałem po raz pierwszy na początku lat 80, tuż pierwszej klasie liceum. Intrygowała mnie wtedy wyrażana w jego dziełach troska dla rzeczy małych, banalnych, na pozór bez znaczenia, nazywanych pogardliwie kiczem – przedmiotów lekceważonych. Hasior podobnie jak Białoszewski w literaturze, jak Kantor w teatrze, jak w końcu Lewczyński w fotografii przenosił je w centrum obszaru sztuki, odsłaniając ich, a także nadając im niespodziewane, głęboko humanistyczne znaczenia. Szczególnie fascynowały mnie sztandary wykonywane przez Hasiora, których siła wyrastała z żywego obrzędu religijnego, z głęboko zakorzenionej praktyki wiary, z kościelnych procesji, w których także ja jako dziecko często uczestniczyłem z moją babcią… Hasior był człowiekiem małomównym, lecz bardzo wymownym twórcą, który  – w przeciwieństwie do wielu nowoczesnych artystów – programowo nie negował ogromu tradycji z której wyrósł, jako chłopak z Podhala, lecz nadał jej inną formę. Bardzo go szanuję gdyż w polskiej kulturze rzadko o takich jak on twórców uniwersalnych i zarazem swojskich, nie obcych zwykłemu człowiekowi. To jednak niesłychany zbieg okoliczności, że po tak wielu latach, które upłynęły od czasu mojej z nim rozmowy mogłem przyczynić się do zorganizowania dwóch wystaw dedykowanych Władysławowi Hasiorowi" – powiedział Grzegorz Krawczyk, dyrektor Muzeum w Gliwicach.


Tradycją bliską sztuce Władysława Hasiora jest surrealizm, jego oniryczna poetyka związana z penetrowaniem pokładów nieświadomości indywidualnej i zbiorowej. Twórczość Hasiora   czerpie też ze sztuki naiwnej, jest zakorzeniona się w ludowej religijności i jej magicznym charakterze. Sam twórca podkreślał: "Nie mam patrona w żadnym artyście. Moje majsterkowanie miało swe źródła w zdolnościach Janka Muzykanta".


Do najsłynniejszych realizacji Władysława Hasiora  należą m.in.: Niobe, Golgota, Czarny krajobraz I – Dzieciom Zamojszczyzny, Wyszywanie charakteru, cykl Sztandary, Ratownikom górskim w Zakopanem, Poległym o utrwalenie władzy ludowej na Podhalu (lub Organy), Płomienne ptaki w Koszalinie.

 
Artysta zapisał cała swoją spuściznę artystyczną Muzeum Tatrzańskiemu - dzieła sztuki, dokumenty, zbiór slajdów, książki oraz fotografie.

 
Prace Władysława Hasiora znajdują się w zbiorach m.in.: Moderna Museet w Sztokholmie; Museo de Arte Moderna w Sao Paulo, Muzeum im. Aleksandra Puszkina w Moskwie; Stadt Museum w Bohum; Stedelijk Museum w Amsterdamie; Muzeach Narodowych w Krakowie, Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem.

Władysław Hasior (1928-1999) - rzeźbiarz, scenograf, twórca pomników i akcji efemerycznych, a także fotograf i nauczyciel. Do zakopiańskiej szkoły plastycznej trafił w 1947 roku, szczęśliwie pod opiekę Antoniego Kenara. Później studiował w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Na przełomie 1959 i 1960 roku odbył podróż do Francji i Włoch, której celem była pracownia Ossipa Zadkina. Po wielu latach pytał: „Dlaczego ja miałem zostać w Paryżu?! […] Moje źródło energii jest tutaj! Zwłaszcza w Polsce południowej, a nie w Paryżu”. Jego sztuka, jak sam mawiał, „konkretyzuje się w momencie spotkania z odbiorcą”, nastawiona jest przede wszystkich na wywoływanie emocji i skłanianie do refleksji i własnych interpretacji.

 

Wybrane publikacje książkowe o Hasiorze:

Andrzej Banach, "Hasior", Wydawnictwo Literackie, Kraków 1964;

Anna Micińska, "Władysław Hasior", Arkady, Warszawa 1983;

"Władysław Hasior", wydawnictwo Bosz, Warszawa 2004.

 

W tekście posiłkowano się m.in. życiorysem artysty zamieszczonym na portalu culure.pl: czytaj TUTAJ