Szanowni Państwo, 28 czerwca 2019 r. Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej przy ul. Dolnych Wałów 3 będzie nieczynne. W tym dniu zapraszamy do korzystania z usług Centrum Informacji Turystycznej w Radiostacji Gliwice *** Informujemy również, że 20 i 21 lipca 2019 r. Radiostacja Gliwice będzie niedostępna dla zwiedzających z powodu organizowanej w oddziale konferencji. Za utrudnienia przepraszamy.
Jan Matejko, „Zaprowadzenie chrześcijaństwa”. Muzeum Narodowe w Warszawie

Jan Matejko, „Zaprowadzenie chrześcijaństwa”. Muzeum Narodowe w Warszawie

/

Święto Chrztu Polski

TERMIN niedziela, 14 kwietnia 2019
14 kwietnia po raz pierwszy obchodzimy Święto Chrztu Polski – święto państwowe, wprowadzone ustawą z 22 lutego 2019 roku ze względu na „doniosłość decyzji Mieszka I, uznawanej za początek Państwa Polskiego”.
 
966 rok jest jedną z fundamentalnych dat w dziejach polskiej państwowości. Chociaż o okolicznościach Chrztu Polski historiografowie wypowiadają się z dużą ostrożnością (więcej tu domysłów i hipotez niż pewników), to nie ulega jednak wątpliwości, że świętowane dziś wydarzenie było kluczowe dla zjednoczenia ziem pod panowaniem Mieszka I, a w konsekwencji wpisało Polskę w krąg kulturowy cywilizacji łacińskiej. Przyjęliśmy wzorce z Zachodu a nie z Bizancjum – w tym zachodnioeuropejski porządek prawny. Decyzja Mieszka uformowała całokształt polskiej państwowości, rozwiązań instytucjonalnych i administracyjnych, a także określiła pozycję Polski w Europie i jej relacje z sąsiadami, także te współczesne.
 
Aktualnie (mimo wielu wątpliwości historyków i nielicznych źródeł) przyjmuje się tezę, iż Chrzest przyjął Mieszko I od papiestwa, za zgodą cesarza i przez pośrednictwo czeskie – o tym ostatnim świadczyć ma pochodzenie pierwszych grup duchowieństwa, a przede wszystkim małżeństwo z córką Bolesława I Srogiego, Dobrawą. Była to nieprzypadkowa kolejność, uwarunkowana kontekstem historycznym i relacjami dyplomatycznymi. W istocie bowiem chrystianizacja ziem polskich nie była wyłącznie wydarzeniem o charakterze religijnym, ale także politycznym. Państwo Mieszka nie było już konsolidacją niewiele znaczących plemion. Dzięki przyjęciu Chrztu i wyrzeczeniu się słowiańskiej wiary przodków, jego władca stał się równym innym przywódcom europejskim – sojusznikiem papiestwa i cesarstwa, których stał się sprzymierzeńcem. Oznaczało to wsparcie nowego organizmu państwowego przez najważniejsze postaci ówczesnej sceny politycznej, zarówno wobec konfliktów zewnętrznych, jak i wewnętrznych.
 
Nie są znane do końca bezpośrednie motywy, które kierowały Mieszkiem, gdy podjął decyzję o przyjęciu Chrztu w 966 roku – czy pretekstem dla nich było zawarte małżeństwo, czy dopiero pragnienie jego zawarcia, może wyłącznie kalkulacje polityczne. Odkrycia archeologiczne pozwalają przypuszczać, że uroczystości odbyły się na Ostrowie Lednickim, a nie w Pradze, Ratyzbonie czy Gnieźnie. Biorąc pod uwagę relacje kronikarzy, przednówek i termin Wielkiej Nocy, za najbardziej prawdopodobną datę przyjęcia Chrztu uznaje się z kolei 14 kwietnia. Inne hipotezy dotyczą imienia chrzcielnego Mieszka. Być może brzmiało Dagobert, a jego formą jest zapis „Dagome iudex” w dokumencie donacyjnym przypisywanym Mieszkowi I.
 
Proces chrystianizacji, zapoczątkowany decyzją Mieszka I, był niewątpliwie trudny, w pierwszej kolejności objął głownie elity i najbliższe otoczenie księcia. Trwał przez wiele lat i przechodził przez różne etapy, parokrotnie przerwane buntami poddanych i reakcją pogańską (m.in. w 1038 roku). Szeroką akcję misyjną zapoczątkowało przybycie w 968 roku pierwszego biskupa na ziemie polskie – Jordana, prawdopodobnie podległego bezpośrednio papieżowi i stojącego na czele biskupstwa misyjnego z siedzibą w Poznaniu. Podstawową strukturę administracji kościelnej ustanowił zjazd gnieźnieński, podczas którego powołano do życia archidiecezję gnieźnieńską oraz diecezje: krakowską, wrocławską i kołobrzeską.
 
Dzisiejsze święto winno być w swej randze równe najważniejszym świętom państwowym. Chrzest Polski ustanowił bowiem podwaliny nie tylko dla budowania suwerennego państwa polskiego pierwszych Piastów, ale także dla kształtowania narodowej tożsamości w kręgu cywilizacji łacińskiej i w duchu zachodnioeuropejskim.
 
Thietmar z Merseburga odnotował: „[…] resztę czynów znakomitego księcia Polan Mieszka, o którym pisałem szeroko w poprzednich księgach. W czeskiej krainie pojął on za żonę szlachetną siostrę Bolesława Starszego, która okazała się w rzeczywistości taką, jak brzmiało jej imię. Nazywała się bowiem po słowiańsku Dobrawa, co w języku niemieckim wykłada się: dobra. Owa wyznawczyni Chrystusa, widząc swego małżonka pogrążonego w wielorakich błędach pogaństwa, zastanawiała się usilnie nad tym, w jaki sposób mogła by go pozyskać dla swojej wiary. Starała się go zjednać na wszelkie sposoby, nie dla zaspokojenia trzech żądz tego zepsutego świata, lecz dla korzyści wynikających z owej chwalebnej i przez wszystkich wiernych pożądanej nagrody w życiu przyszłym. Umyślnie postępowała ona przez jakiś czas zdrożnie, aby później móc długo działać dobrze. Kiedy mianowicie po zawarciu wspomnianego małżeństwa nadszedł okres wielkiego postu i Dobrawa starała się złożyć Bogu dobrowolną ofiarę przez wstrzymywanie się od jedzenia mięsa i umartwianie swego ciała, jej małżonek namawiał ją słodkimi obietnicami do złamania postanowienia. Ona zaś zgodziła się na to w tym celu, by z kolei móc tym łatwiej zyskać u niego posłuch w innych sprawach. Jedni twierdzą, iż jadła ona mięso w okresie jednego wielkiego postu, inni zaś, że w trzech takich okresach. Dowiedziałeś się przed chwilą, czytelniku, o jej przewinie, zważ teraz, jaki owoc wydała jej zbożna intencja. Pracowała więc nad nawróceniem swego małżonka i wysłuchał jej miłościwy Stwórca. Jego nieskończona łaska sprawiła, iż ten, który Go tak srogo prześladował, pokajał się i pozbył na ustawiczne namowy swej ukochanej małżonki jadu przyrodzonego pogaństwa, chrztem świętym zmywając plamę grzechu pierworodnego. I natychmiast w ślad za głową i swoim umiłowanym władcą poszły ułomne dotąd członki spośród ludu i w szatę godową przyodziane, w poczet synów Chrystusowych zostały zaliczone. Ich pierwszy biskup Jordan ciężką miał z nimi pracę, zanim, niezmordowany w wysiłkach, nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej. I cieszył się wspomniany mąż i szlachetna jego żona z ich legalnego już związku, a wraz z nimi radowali się wszyscy ich poddani, iż z Chrystusem zawarli małżeństwo”.
 
Jan Matejko, „Zaprowadzenie chrześcijaństwa”. Ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie